Zdjęcie: EuractivRozmowami o zachowaniu silnej pozycji polityki spójności w budżecie Unii Europejskiej po 2013 roku i wzmocnieniu Wspólnoty z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso swoją wizytę w Brukseli rozpoczął w środę prezydent Bronisław Komorowski.
W pierwszym dniu swojej pierwszej oficjalnej wizyty zagranicznej polski prezydent spotkał się także z szefem parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem i europosłami, a także z sekretarzem generalnym NATO Andersem Fogh Rasmussenem. Złożył ponadto wizytę u króla Belgów Alberta II.
Z Brukseli Komorowski uda się do Paryża, a potem Berlina.
Prezydent podkreślił, że jego przyjazd do Brukseli ma zaznaczyć "polskie zaangażowanie, polską determinację i polskie nadzieje związane z procesem integracji europejskiej".
Podczas spotkania z Barroso Komorowski zaapelował o zachowanie silnej polityki spójności w unijnym budżecie UE na lata 2014-20. Szef Komisji Europejskiej zapewnił w odpowiedzi że był i jest jej obrońcą – informowały za PAP media elektroniczne.
"Polska była i jest zainteresowana umacnianiem mechanizmu solidarności europejskiej. Jesteśmy otwarci na uczestniczenie w takich aktach, czy decyzjach, które są wyrazem tej solidarności, a jednocześnie oczekujemy, że w dalszym ciągu utrzymany zostanie fundusz spójności, tak ważny dla zapewnienia realnego wymiaru solidarności, wyrównywania szans w całej UE" - powiedział po spotkaniu z szefem KE polski prezydent, cytowany w serwisie informacyjnym Google.
"Nie powinno być wątpliwości co do stanowiska KE: całe życie walczyłem o politykę spójności nie tylko jako przewodniczący KE, ale także jako premier i minister spraw zagranicznych mojego kraju (Portugalii - PAP). Uważam to za sprawę kluczową” – zapewnił Barroso. „Teraz ważne jest, by mieć wsparcie wszystkich krajów UE. Komisja będzie oczywiście przywiązana do silnej gospodarczej, społecznej i terytorialnej spójności - takie było i jest nasze stanowisko" – dodał szef KE, wskazując na zbliżające się negocjacje w sprawie nowej perspektywy budżetowej.
Media przypomniały przy tym, że zarówno Polska, jak i inni członkowie UE z Europy Środkowo-Wschodniej, będący beneficjentami unijnej polityki spójności, obawiają się, że nowy budżet UE będzie nadmiernie ograniczony w wyniku niechęci starych krajów Unii, które wpłacają do unijnej kasy niż z niej otrzymują. W obecnej perspektywie finansowej na lata 2007-2013 na Polskę przypada 67 mld euro przyznanych w ramach polityki spójności.
Prezydent Komorowski zapewnił, że Polska jest otwarta na udział w rozwiązywaniu "problemów wspólnych". „Polska liczy na to, że okazując solidarność, także będzie mogła być beneficjentem zasady solidarności" - powiedział.
Oświadczył także, że Polska konsekwentnie będzie starała się występować w roli rzeczniczki postępu integracji europejskiej. "Wydaje się, że jest to moment historyczny, w którym Polska będzie mogła występować skutecznie, jako rzecznik pogłębienia integracji europejskiej, wzmocnienia współpracy, zarówno w ramach UE jak i poza nią, wykorzystując członkostwo w UE" - dodał prezydent.
Szef KE zapewnił, że podziela strategiczną wizję potrzeby wzmocnienia UE. "Uważam, że Polska ma dużą rolę do odegrania w tym celu (...) Rola Polski jest bardzo ważna, także jeśli chodzi o pogłębienie europejskiej integracji, np. w polityce zagranicznej" - powiedział.
Komorowski mówił także o Partnerstwie Wschodnim, jako o wspólnym programie całej UE. "To jest szansa na pozytywne wykorzystanie na rzecz całej Unii Europejskiej pozytywnych efektów naszego coraz silniejszego zakorzenienia w zachodnim systemie, systemie bezpieczeństwa i gospodarczym" - przekonywał.
Z Komisji Europejskiej polski prezydent udał się do pałacu królewskiego w Laeken pod Brukselą na wizytę u króla Belgów Alberta II, a potem do Parlamentu Europejskiego, gdzie spotkał się z przewodniczącym Jerzym Buzkiem i europarlamentarzystami.
„Polska, przewodnicząc UE, będzie starała się pogłębić unijne mechanizmy związane ze wspólną polityką zagraniczną, polityką energetyczną oraz polityką bezpieczeństwa”- cytuje za PAP gazetaprawna.pl deklarację Komorowskiego po spotkaniu z szefem PE.
Politycy rozmawiali też o nowym unijnym budżecie oraz europejskiej polityce bezpieczeństwa i obrony. "To jest ważny rok dla Polski i dla UE ze względu na (polską) prezydencję w Unii" - zaznaczył Buzek. "Europa niewątpliwie potrzebuje nowych pomysłów i nowej energii w działaniu i to może nadejść do Europy wraz z dwoma przyszłorocznymi prezydencjami węgierską i polską" – dodał.
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił na konferencji prasowej z prezydentem w Brukseli, że najważniejsze punkty polskiego przewodnictwa w Unii to przygotowanie wieloletniej perspektywy budżetowej UE, strategia 2020, a także europejska polityka bezpieczeństwa i obrony.
Komorowski dodał, że w agendzie naszego przewodnictwa znajdą się też sprawy związane z bezpieczeństwem i obronnością. Zastrzegł jednocześnie, że postęp procesu integracji europejskiej w tym obszarze musi być prowadzony równolegle do działań mających umacniać więzy transatlantyckie.
"To są dwa procesy niekolizyjne, niesprzeczne ze sobą, ale się uzupełniające, bo przecież nikt się nie kwapi do tego, aby łożyć środki finansowe na dwa odrębne źródła zasobów i możliwości - NATO-wski i unijny" - zwrócił uwagę prezydent.
Duża część środowej rozmowy z Rasmussenem poświęcona była misji Sojuszu w Afganistanie – informowały za PAP media elektroniczne. Komorowski podkreślił po tym spotkaniu, że należy określić strategię zakończenia misji NATO w Afganistanie.
Szef NATO zapowiedział, że wycofanie wojsk nastąpi wtedy, gdy Afgańczycy będą mogli wziąć odpowiedzialność za kraj. Wyraził nadzieję, że przejęcie "głównej odpowiedzialności" za Afganistan przez mieszkańców tego kraju rozpocznie się w 2014 roku, a proces wycofywania wojsk już w przyszłym roku.
Jak podał za PAP Onet, zdaniem polskiego prezydenta, "istnieje bezpośredni związek między strategią, którą NATO powinno przyjąć w odniesieniu do całości Sojuszu, jak i w odniesieniu do koncepcji funkcjonowania NATO w Afganistanie". Komorowski poinformował ponadto, że zaprosił Rasmussena do Polski na dalsze konsultacje w sprawie obecności naszych wojsk w Afganistanie.
Wcześniej, w czasie spotkań w Parlamencie Europejskim rozmowy polskiego prezydenta z Jerzym Buzkiem dotyczyły m.in. procesu tworzenia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ). Szef PE zapewnił, że Parlament zrobił wszystko, by była to "służba wspólnotowa". Wyjaśnił, że oznacza to spełnienie warunku odpowiedniej reprezentacji w niej przedstawicieli wszystkich krajów UE. "PE nie zmienił w tej sprawie zdania - równowaga geograficzna jest warunkiem pełnej +integracyjności+ i +wspólnotowości+ tej służby" - podkreślił.
Polski prezydent zapowiedział natomiast na konferencji prasowej, że będzie działał na rzecz ożywienia Trójkąta Weimarskiego, czyli forum współpracy Polski, Niemiec i Francji. "Polska proponuje, aby ożywić Trójkąt Weimarski, który sprawdził się w czasie naszych zabiegów o członkostwo w Unii Europejskiej. Potem trochę słabo funkcjonował, ze względu na niekoniecznie mocne zaangażowanie, także strony polskiej. Dzisiaj widać, że Trójkąt Weimarski ożywa, głównie jako miejsce, gdzie można wyjaśniać wiele kwestii i uzgodnień, np. w zakresie polityki wschodniej" - powiedział Komorowski. Dodał, że jego rolą jest ożywienie Trójkąta Weimarskiego na poziomie prezydenckim.
Na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem PE polski prezydent przypomniał ponadto, że był ministrem w rządzie Jerzego Buzka, co - jak powiedział - sprzyjało wyborowi Brukseli jako celu pierwszej wizyty zagranicznej. "Mogę być gościem Parlamentu Europejskiego, na czele którego stoi Jerzy Buzek, mój szef w rządzie. Jest to dla mnie źródłem wielkiej satysfakcji" - powiedział Komorowski.
"Dlatego chciałem powiedzieć, że największym prezentem, jaki mogłem dostać w dniu imienin, Jurku, jest to, że jestem z wizytą u ciebie - w mojej roli, w twojej roli" - dodał prezydent. Wcześniej, rozpoczynając konferencję, przewodniczący PE złożył Komorowskiemu życzenia z okazji przypadających środę jego imienin.
Podczas wizyty w Parlamencie Europejskim Bronisław Komorowski spotkał się także z polskimi europosłami. Zabrakło na nim jednak większości europarlamentarzystów PiS.
„Na 15 posłów PiS nie było 10 na dzisiejszym spotkaniu" – cytuje za PAP portal radia TOK FM wypowiedź europosła PO Krzysztofa Liska po spotkaniu. "Z PO była absolutnie zdecydowana większość i większość z klubu SLD - podkreślił. - Jest mi przykro, że koledzy z PiS ne uznali spotkania z głową państwa za ważne".
Wcześniej na zaproszenie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka Komorowski wziął udział w obiedzie z szefami frakcji politycznych PE. Tam z kolei zabrakło przewodniczącego frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Michała Kamińskiego (PiS). Służby prasowe PiS poinformowały, że powodem nieobecności tego polityka był fakt, że przebywa on w Stambule na dawno zaplanowanym spotkaniu władz frakcji EKR.
Źródło: Euractiv
Biuro regionalne Województwa Zachodniopomorskiego w Brukseli - Rue Montoyer 31, 1000 Bruksela