Marszałek Geblewicz: Władza rządowa przeprowadziła zamach na Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska

05 Maj 2017 14:56 Autor: Łukasz Jucha
Marszałek województwa Olgierd Geblewicz podczas briefingu odniósł się do kwestii zmian w ustawie Prawo ochrony środowiska.

Antysamorządowa ustawa o zmianie ustawy Prawo Ochrony Środowiska została podpisana przez Prezydenta RP. Protesty i apele samorządowców, alarmujących w sprawie niekonstytucyjnych zapisów w nowej ustawie, a także rozwiązań godzących w dobro samorządów i środowiska naturalnego, zostały zlekceważone przez większość sejmową, Senat oraz Prezydenta RP. Tym samym Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pozostając samorządowymi osobami prawnymi, zostają podporządkowane rządowi.

Ustawa zdaniem samorządowców stanowi bezprecedensowy atak na samodzielność i prawa majątkowe polskich samorządów i ma przede wszystkim wymiar kadrowy. Wymusza wymianę członków Rad Nadzorczych wojewódzkich funduszy i ich Zarządów, zmieniając sposób wyboru organów tak, by samorządy województw nie miały na nie wpływu, przypisując faktyczne kompetencje w tym zakresie administracji rządowej. To minister ochrony środowiska ma być organem powołującym i odwołującym członków rad nadzorczych. Dotąd byli oni powoływani i odwoływani przez sejmiki województw.

Zdaniem Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, składając podpis pod ustawą Prezydent RP udowodnił, że nie stoi na straży konstytucji.

- Władza PiS przeprowadziła zamach na Wojewódzkie Fundusze, które dobrze zarządzają regionalnymi pieniędzmi, pochodzącymi z wpłat naszych mieszkańców i firm. Zrobiła to w pierwszym możliwym momencie, a więc tuż po przejęciu i sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego (projekt poselski wpłynął w połowie grudńia 2016). Jawna niekonstytucyjność tej ustawy, stwierdzona we wszystkich ekspertyzach prawnych przedstawionych w trakcie procesu legislacyjnego, nie powstrzymała PiS przed skokiem na pieniądze mieszkańców regionów. Niestety nie spowodowała również refleksji u Pezydnta, który zaakpetował te wrogie wobec samorządów zmiany - mówi Olgierd Geblewicz.

Obserwując ostatnie decyzje Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, samorządy mogą mieć obawy co do przyszłej pracy wojewódzkich funduszy. W Warszawie zapadły decyzje o wstrzymaniu m.in. finansowania programów antysmogowych i programów wspierających rozwiązania ekologiczne w gospodarstwach domowych takich jak Prosument. Ministerstwo Środowiska poprzez swego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu w Szczecinie zablokowało powstanie Zachodniopomorskiego Programu Antysmogowego. Narodowy Fundusz natomiast chętnie przeznacza środki na finansowanie geotermii.

- Mamy na swoim terenie tego typu instalacje, bo Pomorze Zachodnie było prekursorem geotermii w kraju. Z perspektywy czasu i doświadczenia widać, jak nieefektywna jest ona ekonomicznie i wątpliwa ekologicznie. Dlatego wykorzystamy wszelkie możliwości prawne, by nie dopuścić do sprzeniewierzenia naszych, zachodniopomorskich pieniędzy przez centralną władzę, a osoby, które jednak dopuściłyby się takich aktów (jako władze wybrane z naruszeniem Konstytucji) muszą być świadome swej odpowiedzialności - podkreśla marszałek.

Posłowie PiS i Minister Środowiska zmiany w wojewódzkich funduszach uzasadniają rzekomymi oszczędnościami w funkcjonowaniu Rady Nadzorczej i Zarządu.

- To zasłona propagandowa - kwituje Olgierd Geblewicz. - Wszystkie województwa, łącznie z Podkarpaciem rządzonym przez samorządowów z PiS w styczniu przyjęły uchwałę Konwentu Marszałków deklarującą dobrowolne wprowadzenie oszczędności w organach Wojewódzkich Funduszy. Uchwała pozostała bez odpwiedzi. W związku z powyższym podjąlem decyzję o zmiejszeniu wynagrodzeń Rady Nadzorczej zachodniopomorskiego Funduszu o połowę, z deklaracją dalszych kroków. Również bez echa. To pokazuje prawdziwe intencje ustawodawcy.

Przypomnijmy, że przeciwko wprowadzeniu ustawy protestował Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego oraz Zgromadzenie Ogólne Związku Województw RP, które zwróciło się z apelem do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o odrzucenie poselskiego projektu.

„To nadmierna ingerencja państwa w kompetencje organów administracji samorządowej i pozbawienie regionów wpływu na kształtowanie polityki ochrony środowiska” - pisali samorządowcy w piśmie z 24 marca 2017 r do Senatu.

Analizy prawne - zarówno te wykonywane na zlecenie strony samorządowej, jak i opracowane przez Biuro Analiz Sejmowych wskazują, że znowelizowane przepisy są sprzeczne z Konstytucją. Chodzi m.in. o art. 15 i 16 , które mówią o ustroju terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej gwarantującym decentralizację władzy publicznej czy przyznają samorządom terytorialnym prawo do uczestniczenia w sprawowaniu władzy m.in. poprzez wykonywanie istotnej części zadań publicznych.

W odpowiedzi na działania rządu zmierzające do centralizacji władzy i osłabienia samorządności w Polsce, w marcu br. powołano do życia Samorządowy Komitet Protestacyjny. W najbliższą sobotę 6 maja w Warszawie odbędzie się Marsz Wolności, będący również  wyrazem sprzeciwu wobec demolowania samorządów. Komitet rozważa obecnie bojkot spotkania organizowanego w dniu 29 maja przez Kancelarię Prezydenta RP z okazji Dnia Samorządu Terytorialnego.

Galeria